Bielsko tatry
 
  Strona główna
  Lotnictwo
  Galerie
  Imprezy
  Linki
  Inne
  Video
Sonda
Ulubione tematy :
:: lotnictwo
:: architektura miast
:: przemysł
:: zabytki
:: przyroda
:: dziennik gorgola
:: reportaże
:: inne

Zdjęcie tygodnia


powiększ

Dziennik Gorgola


Dzień 10 - pierwszomajowy koncert gitarowy ! Czyli jak pokopał mnie prąd.

Dzień 11 - moje Aleksandrowice

Dzień 9 - Zbójnik Jakubek i spotkanie integracyjne w Krynicy.

Reklama


   
 
 
Google

 :: Aktualnosci

<< Pokaż wszystkie aktualności

Nie ma porozumienia, nie ma skoków.
Uziemieni...
11:25, 26.07.2011, autor: Magda Fritz
Nie ma porozumienia, nie ma skoków. Od połowy czerwca sekcja spadochronowa Aeroklubu Bielsko-Bialskiego nie może normalnie funkcjonować.
Z dwóch samolotów, przeznaczonych do skoków pozostał im jedynie 60-letni JAK. Przypomnijmy, przedmiotem sporu jest zerwanie współpracy przez ABB z ośrodkiem szkoleniowym "Normal", działającym na lotnisku. Ośrodek wynajmował spadochroniarzom nowoczesną cessnę oraz 26 kompletów spadochronów. Strony nie mogą się dogadać.

Dlaczego spadochroniarze nie skaczą z JAK-a? "W ogóle nie skaczemy, bo nie mamy spadochronów. Z tego co jest w aeroklubie może uda się skompletować 3 sztuki"- powiedział nam prezes sekcji Henryk Kluka.

"Aeroklub stoi na stanowisku, że jest gospodarzem na tym terenie i wszystkie podmioty, które współuczestniczą w użytkowaniu tego lotniska powinny partycypować w kosztach jego utrzymania"- mówił w rozmowie z nami prezes Aeroklubu, Leszek Matuszek. A rozmowy między ABB, a ośrodkiem "Normal" stoją w miejscu. Na konflikcie najbardziej cierpią młodzi skoczkowie, którzy nie mogą się szkolić w Aleksandrowicach. "Dlaczego sekcja, bez porozumienia z zarządem ABB przyjęła na szkolenie aż tylu uczniów, wiedząc że ma mało sprzętu i problemy z samolotem?! - pyta Matuszek. Prezes dodaje, że zarząd aeroklubu nie ma nic przeciwko korzystaniu ze sprzętu ośrodka, pod warunkiem, że najpierw trzeba się porozumieć w podstawowej sprawie.

"Mówimy tu o młodzieży, ale problem jest głębszy. Doświadczeni skoczkowie radzą sobie jeżdżąc za granicę: jeżdżą po Polsce, płacą w Czechach, na Słowacji, czy Litwie. Po co wydawać pieniądze gdzieś, jeśli wszystko jest tu na miejscu?"- mówi Piotr Dziergas z sekcji spadochronowej oraz 19. oddziału Związku Polskich Spadochroniarzy.

Niestety nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie sytuacja zmieni się. Negocjacje utknęły, a spadochroniarze powoli spisują sezon na straty.

http://www.radiobielsko.pl/news/10736-Uziemieni.html
Losowe zdjęcia


powiększ

powiększ

powiększ

powiększ

powiększ

powiększ

Imprezy lotnicze


26 Mistrzostwa Bielska w gimnastyce sportowej. 2019.03.08

Złap Bakcyla - spotkanie z mistrzami Narciarstwa

X NOWOTARSKI PIKNIK LOTNICZY 7-8. 07.2018